Archive for the ‘Polska’ Category

Procesy osdadnicze

Opisane tu procesy osadnicze prowadziły do uszczuplenia najliczniejszej do XII w. grupy ludności, wolnych chłopów książęcych, na rzecz zależnej ludności chłopskiej. Osady lub małe wsie wolnych dziedziców okazały się niewygodne dla gospodarki dużych majątków feudalnych. Toteż we wsiach książęcych, biskupich i możnowładczych właściciele starali się o komasacje gruntów, zagęszczenie osadnictwa, organizację większych osad wiejskich. Duże znaczenie dla rozwoju gospodarki miało wprowadzanie lub upowszechnianie zdobyczy technicznych. Upowszechniła się więc trójpolówka, stosowano częściej cięższy pług, oraz brony uprawiano więcej żyta i pszenicy, kosztem mniej wymagającego ale i mniej wartościowego prosa pojawiły się – w XII w. jeszcze nieliczne – napędzane siłą wodną młyny wzrosła hodowla bydła i świń. 43

Read the rest of this entry »

Proces rzeczywistego zjednoczenia dzielnic

W każdym razie następne koronacje – Wacława II oraz Wacława III niosły program zjednoczeniowy, a proces rzeczywistego jednoczenia dzielnic oraz umocnienia władzy centralnej został za tych rządów posunięty naprzód. Koronacja Władysława Łokietka w 1320 r. była z kolei uważana za wyraz woli stanów obradujących na wiecu w Sulejowie. Miała ona zapewnić ład wewnętrzny i obronę już zjednoczonych ziem a następnie doprowadzić do przyłączenia dzielnic jeszcze odrębnych lub zagarniętych przez inne państwa. W tym drugim wypadku posługiwano sie argumentacją o „naturalnych” prawach króla jako „prawowitego dziedzica”. Wedle ówczesnych dokumentów Łokietek prowadził politykę zgodną z dążeniami i interesem zbiorowości określanej jako gens polonica. Ponieważ słowem gens określano wtedy ludzi jednego języka, program rządów 77 został wyrażony tu jednoznacznie. Ale siła partykularyzmów dzielnicowych była jeszcze znaczna. Książęta bronili praw dziedzicznych, wspierani przez tych poddanych, którzy uznawali lokalnych dynastów za ,,panów naturalnych”, a nie podzielali idei zawartych w programie.

Read the rest of this entry »

Szkoła policealna w Warszawie

Szkoła policealna w Warszawie jest potrzebna. To wiedza wysokiej klasy i niezwykle ważne zadanie. Niejedna osoba chce rozwijać się i uczyć. W szkole policealnej ma szansę zdobyć zawód – np.. technika stomatologa, farmaceuty, kucharza, fryzjera, kosmetyczki, dietetyka. Kursów jest wiele, wiedza bezcenna, umiejętności wyjątkowe. Niejedna osoba ma zamiar brać udział w kursach oraz rozwijać się bardzo dobrze. Zatem pora zadbać o podnoszenie kwalifikacji. Sama matura to niewiele, a do szkoł policealnej można wybrac się z maturą lub bez – jest to zatem szansa dla osób, które maturę oblały i nie zdały tego egzaminu dojrzałości. Szkoła policealna to podstawa i najważniejsze wyzwanie dla niejednej osoby. Warto o tym pamiętać. Uczniowie lubią taką szkołę, bo warto ją skończyć i mieć po niej odpowiedni zawód. Dzisiaj nauka to podstawa, a niejedna osoba chce mieć wiedzę oraz umiejętności. Dla nich szkoła policealna to najważniejsze zadanie oraz działanie. Po roku lub dwóch opuszcza się szkołę policealną z zawodem w ręku. To ważna sprawa dla niejednej osoby. Na tym należy się koniecznie skupić oraz zafiksować. Nie ma powodu, aby nie być w szkole policealnej, bo to najlepsza podstawa kształcenia i szkolenia. Do szkolenia należy ludzi namawiać i nakłaniać całkiem celowo. To ważna sprawa i podstawa zadowolenia z lekcji. Po ukończeniu szkoły można pójść do pracy lub uczyć się na studiach. Uczniowie samodzielnie wybierają to, co jest dla nich najlepsze, najcenniejsze i najbardziej wartościowe. Dobra szkoła to podstawa, bez której mowy nie ma o radości z życia. Szkolenie to na pewno podstawa, a szkoły policealne mają wartość. Część szkół w Polsce oferuje lekcje nieodpłatne, za które nie płaci się ani grosza. To szansa dla osób z biednych domów. Zachęcamy zatem do szkolenia, bo bez niego nic w życiu się nie uda. Jakość kształcenia jest ważna, zatem pora o taką jakość w pełni zadbać. Dzisiaj dobra szkoła to ważna sprawa, a zawód jest jeszcze ważniejszy.

Powstawanie folwarków

Powstawanie folwarków było prawdopodobnie próbą znalezienia środków na utrzymanie odpowiedniego statusu materialnego. Sprzyjała szlachcie utrzymująca się w XVI w. dobra koniunktura na produkty rolne. Wybór pracy pańszczyźnianej został najprawdopodobniej spowodowany trudnościami ze znalezieniem dostatecznej liczby ludzi do pracy.

Read the rest of this entry »

POWSTANIE POLSKI I OBRONA SUWERENNOŚCI CZ. III

Różnice potencjałów ludzkich i terytorialnych pomiędzy plemionami miały bardzo duże znaczenie. W rezultacie bowiem cały system nie mógł trwać w bezruchu przez następne stulecia. Przeciwnie, ekspansja plemion silniejszych mogła, kosztem słabszych, doprowadzić do utworzenia organizacji ponadplemiennych.

Read the rest of this entry »

POWSTANIE POLSKI I OBRONA SUWERENNOŚCI CZ. II

Po podziale jego państwa między wnuków (Verdun 843) w stolicy Franków wschodnich, Ratyzbonie nad Dunajem, powstał tekst, zatytułowany: „Opis grodów i terytoriów z północnej strony Dunaju”. Jego anonimowy autor, nazywany dzisiaj Geografem Bawarskim, wykorzystując wcześniejsze zapiski, relacje kupców i rycerzy 19 wyprawiających się do krajów słowiańskich, wyliczył tamtejsze grupy plemienne notując ich nazwy i próbując ocenić ich siłę poprzez podanie liczby grodów. Nie wszystkie nazwy możemy zidentyfikować, nie wszystkie liczby są wiarygodne. Ale wiarygodny jest obraz Słowiańszczyzny IX wieku, podzielonej na liczne organizacje plemienne. Spośród plemion lechickich, a więc tych zachodnich Słowian, którzy żyli w dorzeczach Wisły i Odry i stanowili zwartą grupę o podobnych cechach języka i kultury, Geograf Bawarski wymienia tylko część. Były to bowiem plemiona i terytoria najbardziej odległe od ówczesnych ośrodków życia kulturalnego Europy, położone na uboczu od głównych szlaków handlowych, osłonięte przed atakiem państwa Franków przez inne, bliższe cesarstwu ludy słowiańskie. Na owo peryferyjne położenie zwróci jeszcze uwagę, w trzysta lat później, pierwszy polski kronikarz, Anonim zwany Gallem, pisząc: ,,kraj Polaków oddalony jest od szlaków pielgrzymich i mało komu znany …”.

Read the rest of this entry »

Pospolite ruszenie rycerstwa

Na wzmocnienie państwa wpłynęły również reformy wojskowe. Podstawą siły zbrojnej pozostawało pospolite ruszenie rycerstwa. Obowiązek ten polegał na osobistym stawieniu się na wezwanie, konno, w zbroi i z kilkoma (zależnie od wielkości majątku) ludźmi lżej zbrojnymi, konnymi lub pieszymi. Zespół taki zwano kopią, łączono je wedle ziem w chorągwie liczące kilkuset ludzi.

Read the rest of this entry »

Polska sztuka gotycka

Długotrwały okres przemian i wzrostu przeciętnego poziomu kultury, rozwoju sieci szkolnictwa parafialnego i doskonalenia języka polskiego, zaowocował wspaniale w XV w. Polska sztuka gotycka, w dziedzinie architektury sakralnej i świeckiej, oraz w malarstwie, rzeźbie, snycerstwie i złotnictwie osiągnęła wysoki poziom artystyczny, przestając być opóźnionym naśladownictwem dzieł obcych. Jej symbolem stał się ołtarz mariacki z kościoła farnego w Krakowie, wyrzeźbiony przez krakowskiego i norymberskiego mistrza cechowego, Wita Stwosza. Poza dziełami tak wspaniałymi powstawały liczne ołtarze, rzeźby, freski pokrywające ściany kościołów.

Read the rest of this entry »

Polityka zewnętrzna książąt polskich

Polityka zewnętrzna książąt polskich w okresie rozbicia dziel- nicowego nastawiona była na utrzymanie stanu posiadania. Jeżeli 49 dążyli oni do powiększenia swych księstw, to w drodze wewnętrznych rozgrywek z innymi władcami piastowskimi i kosztem sąsiednich księstw polskich, Zasadnicza zmiana celów polityki zewnętrznej. ograniczenie lub całkowite porzucenie ekspansji tylko w części mogą być wyjaśnione niewielkim potencjałem poszczególnych księstw polskich. Przyczyną ważniejszą była zmiana kierunku i charakteru ekspansji, która w drugiej połowie XII i XIII w. przybrała charakter wewnętrznej ekspansji gospodarczej, Absorbowała ona do tego stopnia i władców, i grupę rządzącą, i masy poddanych, że ominął Polskę nawet ruch wypraw krzyżowych,w których wzięli udział jedynie nieliczni książęta. Większość pragnęła pozostać w kraju, znajdując w nim miejsce dla ożywionej działalności ekonomicznej i organizacyjnej, Potrzebę uczestnictwa w ruchu krucjatowym zaspokajały wyprawy na Prusów lub Jaćwingów.

Read the rest of this entry »

Pokój ustalający granice na Dniestrze

Tymczasem wyrastały przed Rzeczpospolitą dwie wielkie sprawy. Od północy odzywały się echa wojny trzydziestoletniej, od południa groziła interwencja turecka. Turcja reagowała na agresje kozackie, ale niepokoił ją zwłaszcza sojusz Rzeczpospolitej z Austrią. Rzeczpospolita nie chciała się mieszać do wojny trzydziestoletniej, nawet za cenę korzyści terytorialnych na Śląsku. W rzeczywistości konflikt ten nie ominął Rzeczpospolitej przynosząc jej wiele strat i żadnych korzyści. Zaraz na początku wojny chętnie pozbyto się z kraju niezwykle uciążliwych oddziałów konfederackich Aleksandra Lisowskiego (słynnych lisowczyków). W służbie Habsburgom wsławiły się one kilkoma świetnymi akcjami i straszliwym łupiestwem. Uderzając na Siedmiogród zmusiły Bethlena Gabora do odstąpienia spod Wiednia. Był to dla Osmana II ostateczny argument by zerwać pokój. Tymczasem na kresach wojska prawie nie było, magnaci działali na własna rękę, a sejm nie słuchał ostrzeżeń hetmana. Sędziwy Żółkiewski poległ w odwrocie po krwawej klęsce pod Cecorą (19-29

Read the rest of this entry »